Home

SONY DSC

Tobiesobiemiastu: Sho. Człowiek z pięknej Warmii i magicznych Mazur, obecnie rezydujący w Dublinie skąd prowadzi (założony wespół z Domelem) label Absys Records. Ale zanim go założyliście chyba działo się całkiem sporo, prawda ? Jak zaczęła się Twoja przygoda z Muzyką ? I dlaczego właściwie wybrałeś drumandbass ?

Sho : Zanim założyliśmy Absys działo się całkiem sporo. Obaj wraz z Domelem mieszkaliśmy wtedy w Polsce i nie było takich planów, żeby zakładać jakikolwiek label. Kupowaliśmy muzykę na winylach, w większości drumandbass. Mieliśmy zajawkę wszystkim: gatunkiem, klimatem, ludźmi którzy w drumandbassie siedzieli i wyglądali zupełnie inaczej niż wszyscy. I właśnie to spowodowało, że wybrałem taki kierunek. Na pewno ogromny wpływ miał na to Saimon Saimonse, który jako pierwszy pokazał mi drumandbass i Runda który jako pierwszy grał drumandbass w Olsztynie. Jeśli zaś chodzi o muzykę w ogólnym ujęciu to była ona obecna w moim życiu od najmłodszych lat, inspiracja gitarą i klawiszami w podstawówce szkoła średnia gdzie pojawiła się elektronika i tacy artyści jak : Beastie Boys, Fatboy Slim, Chemical Brothers, Prodigy i tak małymi kroczkami doszedłem do drumandbassu. Przeprowadzka do Olsztyna miała myślę przełomowe znaczenie. Pierwsze spotkania z muzyką klubową, wypady do klubów Rewers czy BoomTown na imprezy z techno, hiphopem czy reggae. Nie było jeszcze wtedy w  Olsztynie drumanbassu więc zaczęliśmy go grać. Potem zacząłem organizować eventy, a zaczęło się cyklem wtorkowych imprez organizowanych wspólnie z moim kolegą Karolem Rogalskim. To właśnie na nich „ustablizował się” klimat olsztyńskiego drumandbassu, który zaoowocał kolejnymi projektami powstałymi w przyszłości jak np. Asylum, Audioteka, Nufonia itp

Tobiesobiemiastu: Tak się składa, że wywiadujący i wywiadowany znają się nie od dziś i razem zaczynali swoją muzyczną przygodę w stolicy Warmii – Olsztynie. Miastem szczególnym, przynajmniej dla drumandbassu. Powiesz mi Sho gdzie tkwi fenomen tego miasta ?

Sho: Myślę, że Olsztyn jest wyjątkowy ze względu na ludzi. Nigdy nie zapomnę, że na imprezach granych we wtorek kilkakrotnie przyszło 150 – 200 osób. Odbiór tej muzyki był tak emocjonalny, że nie da się tego opisać. Po za tym klimat eventów w Olsztynie był inny od klimatu każdego miasta w Polsce. I na pewno zgodzą się ze mną ludzie, którzy tworzyli ten klimat od początku: Szymon, Ty, Karol, Runda, Aga i wszyscy, którzy pojawiali się wtedy wokół. Ciężko wszystkich wymienić pojedyńczo. Sporo osób pojawiło się już po moim wyjeżdzie z Polski. Ludzi, którzy grali drumandbass przede wszystkim chłopcy z AMC, którzy teraz najsilniej reprezentują Olsztyn. To dzięki tym wszystkim postaciom Olsztyn był miastem tak specyficznym. I nadal jest. Po ostatniej imprezie Follow The Night Rabbit nadal uważam, że w Olsztynie jest dawny klimat i myślę, że cały czas powinien on być pielęgnowany.

Tobiesobiemiastu: Absys Records. Prężny label „grający” dnb (ale nie tylko). Powiedz mi skąd pomysł i jak wyglądały początki Absys ?

Sho: W 2006 roku nie było w Polsce labelu z drumandbassem. Byliśmy już wtedy w Dublinie i pomyśleliśmy, że nie ma sensu tracić czasu i nie robić nic tylko klasycznie jak to Polacy na obczyźnie pracować i wydawać pieniądze. Postaliśmy założyć wytwórnię muzyczną i iść śladem Substance Records i Soultropii dwóch pierwszych polskich labeli, które działały stosunkowo krótko i dość szybko zaprzstały działalności wydawniczej. Początki Absys były bardzo skromne. Pierwszy cedek był całkowicie darmowy, zrobiony w ilości 200 sztuk (wersję digital możecie pobrać ciągle ze strony Absys Records). Nie mieliśmy wtedy praktycznie żadnych kontaktów, oprócz ludzi, których zdążyłem zaprosić na imprezy w Polsce. Nie znaliśmy wielu producentów. Ciężko było jakkolwiek dotrzeć do artystów. Nasza pierwsza płyta była całkowicie amatorska, wszystko było robione bez jakiekolwiek profesjonalnej wiedzy. Nie mieliśmy też w Polsce żadnych osób, które mogły nam w owym czasie pomóc w takich kwestiach jak  prowadzić label, jak się zdobywa zaufanie artystów, jak pracuje dystrybucją czy inżynierem dźwięku To naprawdę jest długa droga i żeby stworzyć projekt, który przetrwa próbę czasu trzeba w niego włożyć mnóstwo wysiłku, emocji, pracy i pieniędzy. Zacząłem się ostatnio zastanawiać dlaczego Absys jest takim wydawnictwem jakim jest i myślę , że ma na to wpływ moje wnętrze czyli to jaki jestem oraz moje miejsce pochodzenia jak również Olsztyn, który ukształtował mnie ostatecznie.

Tobiesobiemiastu: Jakie masz plany wydawnicze na najbliższy rok ?

Sho: 17 lutego ukazała się na Absys EP od SGNL (część dawnego Robot Death Squad). Nie zabraknie oczywiście też winyla, gdyż na marzec planujemy wersję VIP numeru Marching Cube (w wersji limitowanej do 150 sztuk). Mamy już praktycznie gotowy album Kontexta. Potem będzie kolejny singiel drumandbassowo – dubstepowy z Arpxp i z chłopakami z Hidden Element. W większości będą to projekty które ukażą się na winylu. Mam nadzieję, że wyjdą minimum dwa rylisy na Absys Limited (wspomniany już Kontext oraz Hatti Vatti). Będziemy tez dbać o sekcję digital. Po wspominanym SGNL będzie EP od Adi Sharma, EP od Mauoq, potem EP od Radicalla. Będzie się działo w tym roku dużo i cały czas w klimacie Absys.

Tobiesobiemiastu: Kilka ważnych dla Ciebie płyt i dlaczego właśnie te ?

Sho: Przede wszystkim wszystkie albumy wydane dla Absys Records. Spędziłem z nimi mnóstwo czasu planując, odsłuchując je czy po prostu układając (jak w przypadku kompilacji). Szczególnym sentymentem darzę „Music For Branches” Nuage’a i winyl, na którym znalazł się Hatti Vatti. Albumy z których wyrosła przyjaźń z artystami. Z poza katalogu Absys najważniejsza jest chyba cała moja kolekcja albumów Bonobo. Simon Green jest artystą, który w wyjątkowy sposób łączy komercję z undergroundem. Ważna jest dla mnie również muzyka, którą tworzy Sam Kdc, Ulrich Schnauss, Es.tereo, Hatti Vatti, Nuage i wielu innych znakomitych producentów, z którymi współpracuję lub którzy przysyłają swoją muzykę.

Tobiesobiemiastu: Wiem, że kiedyś produkowałeś muzykę ? Zamierzasz do tego wrócić ?

Sho: Zacząłem produkować muzykę razem z moim kolegą jeszcze będąc w rodzinnym Giżycku. Było to w 2005 roku, a my nazywaliśmy się Toxycologia. Natomiast po mojej przeprowadzce do Dublina rozeszły się nasze muzyczne drogi. Kilka lat temu wróciłem do produkcji muzyki, ale tym razem życie zawodowe, prywatne i Absys pochłonęły większość mojego czasu. Planuję niedługo zmienić mieszkanie, wybudować studio i wtedy wrócić do produkcji muzyki. Na szczęście dzięki wydawaniu muzyki jestem nadal na bieżąco w temacie produkcji.

Tobiesobiemiastu: Jak wygląda scena w Dublinie i jak ma się to do sceny w Polsce ?

Sho: Irlandia jest krajem dużo mniejszym od Polski z dużo mniejszą ilością ludzi. Tak więc i skala eventów jest mniejsza. Oczywiście projekty komercyjne cieszą się popularnością. Z imprezami z muzyką elektroniczną bywa różnie. Ja nie mogę narzekać jeśli chodzi o moje drumandbassowe eventy. Za każdym razem było coraz więcej ludzi i coraz lepszy klimat. Na ostatnim evencie z Blu Mar Ten było około  400 osób. Ale bywają eventy gdzie gra “czołówka” i przychodzi 100 osób. Wszystko zależy od serca włożonego w przygotowanie imprezy. Kiedyś dublińska scena była potężna i osobiście czuję największy respekt do tego co działo się kilkanaście lat temu kiedy największe triumfy święciły tutaj jungle i wydawnictwo Bassbin. Myślę, że dzięki temu, że ludzi opanowali podstawy czyli właśnie jungle i już słynny amen break, mają większą muzyczną świadomość niż np. ludzie w Polsce bo drumandbass doszedł w różnej postaci do różnych polskich miast. W Irlandii jest to wszystko bardziej jednolite. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego jaką wiedzą w Iralndii dysponują ludzie na temat szeroko pojętego drumandbassu. Miałem okazję grać w wielu miejscach w Polsce i każde z tych miejsc reagowało inaczej, inaczej rozumiejąc drumandbass. Tak naprawdę w Polsce więcej jungli i drumfunku grają ekipy związane z klimatem reggae czy ragga. Scena w Polsce ma to do siebie, że jest większa. I bardziej różnorodna. Odbiór jest inny bo ludzie są inni 🙂

Tobiesobiemiastu: Dziękuję za wywiad.

Sho:Dziękuję.

Advertisements

3 thoughts on “Wywiad ! Sho (Absys Records) – 2014 !

  1. Pingback: Miks ! Sho – Tobiesobiemiastu Mix – 2014. | tobiesobiemiastu

  2. Pingback: SHO – Tobiesobiemiastu Mix | Bassweight Society

  3. Pingback: Tobie Sobie Miastu Mix by SHO (Absys Records) - IDNB IDNB

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s